Sonda
Czy kryzys finasnowy wpłynie na Twoją sytuację?

TAK
NIE
NIE WIEM



głosowało: 1472 osób
Pokaż wyniki

Więcej ankiet
Szukaj
  
Losowe zdjęcie




Więcej
Linki
• Lucjan Dutkiewicz
• Blog Grzegorza Napieralskiego
• Aleksandrzak Leszek
• SLD Opolskie
• SLD Lubelskie
• SLD Lubuskie
• SLD Kujawsko-Pomorskie
• SLD Podlasie
• OPZZ
• SLD na Mazowszu
Newsletter
Chcesz otrzymywać aktualności? Wpisz swój email i kliknij OK





SLD w obronie działkowców - 2012-07-10

Działkowcy już jutro mogą znaleźć się w zupełnie nowej, niezbyt komfortowej sytuacji. Trybunał Konstytucyjny rozpatruje zgodność ustawy o działalności ogródków działkowych z konstytucją i na ostatnim posiedzeniu, 28 czerwca, zakwestionował 13 jej zapisów. Wśród nich znajduje się artykuł, który mówi, że na likwidację ogrodu działkowego musi być zgoda Polskiego Związku Działkowców.


Podczas wczorajszej konferencji prasowej w Kaliszu, w której uczestniczyli:

- poseł Leszek Aleksandrzak - Wiceprzewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej,

- Kazimierz Kościelny - Wiceprzewodniczący Sejmiku Województwa Wielkopolskiego,

- Dariusz Witoń - Przewodniczący Rady Miejskiej SLD w Kaliszu,

- Artur Szymczak - Przewodniczący Rady Powiatowej SLD w Kaliszu, oraz

- Jerzy Wdowczyk - Prezes Okręgowego Zarządu Polskiego Związku Działkowców w Kaliszu,

wielokrotnie padało stwierdzenie, że niezmiennie od lat Sojusz Lewicy Demokratycznej broni interesów działkowców.


Ustawa z 2005 roku o ogrodach działkowych jest sprawdzona i zabezpiecza interesy działkowców. W razie wprowadzenia nowej, ogródki mogłyby zostać przekazane gminom i działałyby na zasadzie dzierżawy. Dawałoby to możliwość wymówienia umowy w ciągu trzech miesięcy i wysiedlenia działkowicza.

- Za użytkowanie wieczyste trzeba by płacić od 1000 do 1400 złotych rocznie. Działkowcy i tak wnoszą wielkie pieniądze w funkcjonowanie tych ogrodów. W większości koszty działania tych zielonych płuc miast ponoszą oni – mówił podczas konferencji Jerzy Wdowczyk, prezes Okręgowego Zarządu Polskiego Związku Działkowców w Kaliszu.

– Ustawa z 2005 roku o ogrodach działkowych zabezpiecza interesy działkowców. Mamy informacje, że na jej miejsce wejdzie nowa ustawa, według której ogrody działkowe przejmą gminy.

- Wiedza o PZD jest często bardzo mała, szczególnie posłowie PiS przedstawiają to jako skostniałe struktury, które trzeba zlikwidować i dzięki temu działkowcy odżyją – tłumaczy poseł SLD Leszek Aleksandrzak.

– Jeśli weszłaby nowa ustawa, która zakwestionowałaby funkcjonowanie Związku, w ciągu kilku miesięcy działki przestaną istnieć. Większość ludzi nie będzie stać na wniesienie opłat, które zostaną wprowadzone.

- Po skomunalizowaniu po raz kolejny działek zostanie wszystko wycenione i od tego będą naniesione opłaty. To, co wnieśli na działkę ludzie, będzie jeszcze dodatkowo opodatkowane przez właścicieli gruntów. W wielu miejscach samorządy dążą do przejęcia tych gruntów, bo położone są one w dość ciekawych miejscach. Dzisiaj jednak musimy powiedzieć jedno – jeśli mówimy o ekologii, a chcemy w ogóle z miast „wyprowadzić” jakąkolwiek zieleń i w ich miejsce postawić blokowiska, to o jakiej ekologii my możemy mówić. W takim razie zlikwidujmy parki i zostawmy sam beton. SLD będzie bronił tej ustawy, będzie bronił działkowców, ich praw do tego miejsca wypoczynku, bo dla wielu biednych to jedyna forma wypoczynku – dodaje poseł.

W Kaliszu i okolicach funkcjonuje obecnie 38 ogrodów działkowych, uprawianych przez około 13 000 działkowiczów. Wyrok trybunału zostanie ogłoszony w środę 11 lipca.


Powrót